Opublikowano: · MAT-MAL Lakiernia Proszkowa
Trwałość powłoki proszkowej — ile lat wytrzyma na zewnątrz, w hali i przy soli drogowej
Dobrze zrobiona powłoka proszkowa trzyma na zewnątrz 10–20 lat, a w suchej hali potrafi przeżyć konstrukcję, na której siedzi. Trwałość powłoki proszkowej rozstrzyga się jednak nie w piecu, tylko wcześniej: przy przygotowaniu metalu i przy doborze farby do miejsca, w którym element będzie stał. Te dwie decyzje odpowiadają za większość reklamacji, jakie widzimy.
Ile lat realnie trzyma powłoka proszkowa?
Widełki, które podaje branża, mają sens tylko z dopiskiem „gdzie". Ten sam RAL 7016 na bramie i na barierce przy drodze krajowej zestarzeje się w zupełnie innym tempie.
| Gdzie stoi element | Orientacyjna żywotność powłoki |
|---|---|
| Wnętrze suchego pomieszczenia (meble, regały, obudowy maszyn) | kilkanaście lat i więcej |
| Na zewnątrz, teren mieszkalny (ogrodzenia, bramy, balustrady) | 10–20 lat |
| Przemysł, ruchliwa droga, sól drogowa zimą | 10–15 lat |
| Pas nadmorski, wysokie zasolenie | krócej, wymaga farby o wyższej odporności |
„Wytrzyma" znaczy tu: powłoka jest ciągła, przylega i chroni metal. To co innego niż „wygląda jak w dniu odbioru" — kolor i połysk zmieniają się wcześniej, o czym niżej. Producent ogrodzeń z okolic Kłobucka, który pyta nas o ile wytrzymuje malowanie proszkowe, zwykle pyta w gruncie rzeczy o to drugie.
Przygotowanie powierzchni decyduje o wszystkim
Powłoka nie odpada dlatego, że jest zła. Odpada dlatego, że nie miała się czego trzymać. Zgorzelina walcownicza, cienka warstwa oleju z gięcia, rdza nalotowa po tygodniu na placu, resztka starego lakieru — każda z tych rzeczy tworzy warstwę pośrednią między metalem a proszkiem. Wypał ją zamknie pod spodem i przez rok nic nie będzie widać. Potem powłoka zacznie schodzić płatami.
Dlatego przygotowanie powierzchni jest u nas osobnym etapem, a nie dodatkiem do koloru. Stal czarną i elementy z rdzą czyścimy przez piaskowanie — ścierniwo zdejmuje wszystko do gołego metalu i przy okazji nadaje mu chropowatość, w którą proszek się zakotwicza. Aluminium i ocynk mają własne, inne procedury; opisaliśmy je przy okazji tekstu o malowaniu proszkowym elementów ocynkowanych, bo to najczęstsze źródło powłok schodzących płatami.
Jeżeli detal przyjeżdża do nas mokry albo zaolejony, mówimy o tym przy przyjęciu. Lepiej odesłać paletę do przemycia, niż pomalować i tłumaczyć się za pół roku.
Poliester, epoksyd, hybryda — którą farbę do czego?
Rodzaj farby to druga połowa równania. Uproszczenie, które wystarcza przy 90% zleceń:
- Farba proszkowa poliestrowa — na zewnątrz. Znosi promieniowanie UV, więc kolor trzyma się latami. To standard dla ogrodzeń, bram, balustrad, elementów małej architektury.
- Epoksydowa — do wnętrz. Świetna przyczepność i odporność chemiczna, ale na słońcu kreduje: powierzchnia matowieje i zaczyna pylić. Obudowy maszyn, konstrukcje w halach, regały.
- Hybrydy epoksydowo-poliestrowe — kompromis dla wnętrz o podwyższonej wilgotności.
- Poliestry o podwyższonej odporności — tam, gdzie liczy się zachowanie koloru przez kilkanaście lat: elewacje, stolarka, elementy widoczne z ulicy.
Najczęstszy błąd, jaki widzimy przy detalach przywożonych do przemalowania: element pomalowany farbą wewnętrzną i postawiony na dworze. Po dwóch sezonach kolor jest o dwa tony jaśniejszy, a powierzchnia brudzi rękę. Warstwa nadal chroni metal, ale wygląd jest do wyrzucenia.
Dlaczego kolor blaknie, choć powłoka jest cała?
To dwie różne rzeczy i warto je rozdzielić przy rozmowie z klientem końcowym. Ochrona antykorozyjna to zadanie warstwy jako całości. Kolor i połysk to zadanie pigmentu i żywicy na samej górze, w cieniutkiej strefie, którą bombarduje UV.
Najszybciej zmieniają się intensywne czerwienie, pomarańcze i żółcie — pigmenty organiczne po prostu mniej lubią słońce. Najdłużej trzymają szarości, antracyty i biele. Południowa strona ogrodzenia zawsze wyblaknie wcześniej niż północna i to nie jest wada wykonania, tylko fizyka. Przy elewacji, gdzie nierówne blaknięcie rzuca się w oczy, warto od razu wybrać farbę z wyższej klasy odporności.
Krawędzie, gwinty i miejsca, gdzie powłoka puszcza pierwsza
Proszek naciągany polem elektrostatycznym układa się cieniej na ostrych krawędziach niż na płaskiej powierzchni. Tam zaczyna się korozja podpowłokowa: wilgoć wchodzi w mikropęknięcie na kancie, rdza rozwija się pod warstwą i podnosi ją od spodu jak pęcherz. Widać to najpierw na obrzeżach blach, na spawach i przy otworach.
Da się temu przeciwdziałać i to należy do roboty lakierni: łamanie ostrych krawędzi przed malowaniem, czyste, wyszlifowane spoiny, kontrola grubości powłoki w newralgicznych miejscach. Po stronie zlecającego zostaje jedno — zgłosić przy wycenie, gdzie element będzie skręcany i gdzie są gwinty. Gwint zamalowany na grubo przestaje pasować, a odkręcony na siłę zabiera powłokę razem z farbą.
Osobna sprawa to transport i montaż. Największa część uszkodzeń, jakie oglądamy przy reklamacjach, powstaje po odbiorze: rzucona na pace barierka, montaż imadłem bez podkładki, cięcie szlifierką obok gotowego elementu. Iskra ze szlifierki wtapia się w powłokę i po pół roku jest w tym miejscu rdzawa kropka.
Jak przedłużyć trwałość powłoki proszkowej?
Nic wyszukanego, ale działa:
- Myj wodą z łagodnym detergentem raz–dwa razy w roku. Przy ogrodzeniach od strony ulicy najlepiej wiosną, po sezonie solenia dróg — sól jest gorsza dla powłoki niż deszcz i mróz razem wzięte.
- Nie używaj ścierniw ani agresywnej chemii. Mleczko i druciak zdejmują połysk i otwierają drogę wilgoci.
- Odpryski poprawiaj od razu. Lakier zaprawkowy w kolorze RAL kosztuje grosze, a zatrzymuje rdzę, zanim wejdzie pod powłokę.
- Nie zostawiaj świeżo pociętego metalu bez zabezpieczenia. Docinana na budowie balustrada ma w miejscu cięcia goły metal.
Przy elementach, które już przeszły swoje, ponowne malowanie proszkowe jest zwykle tańsze niż nowa konstrukcja. Stara powłoka schodzi razem z rdzą, metal wraca do stanu wyjściowego i cykl zaczyna się od nowa. Cały zakres znajdziesz w ofercie malowania proszkowego; obsługujemy firmy z Częstochowy, Blachowni, Myszkowa, Zawiercia, Lublińca i Radomska.
Najczęstsze pytania
Czy dajecie gwarancję na trwałość powłoki?
Odpowiadamy za swoją część roboty: przygotowanie powierzchni, aplikację i wypał. Jeżeli powłoka schodzi z winy procesu, element wraca do zdjęcia warstwy i malowania od nowa na nasz koszt. Nie obejmujemy gwarancją uszkodzeń z transportu i montażu ani blaknięcia koloru wynikającego z wyboru tańszej farby, o czym uprzedzamy przy wycenie.
Ile lat wytrzyma pomalowane proszkowo ogrodzenie?
Przy poprawnym przygotowaniu stali i farbie poliestrowej — realnie kilkanaście lat ochrony. Kolor zacznie się zmieniać wcześniej, najszybciej od strony południowej. Największym wrogiem jest sól drogowa, więc ogrodzenie przy ruchliwej ulicy warto myć wiosną.
Czy malowanie proszkowe da się powtórzyć na starej powłoce?
Tak, ale stara powłoka musi zejść w całości. Malowanie „na to, co jest" kończy się odchodzeniem obu warstw naraz. Zdejmujemy ją piaskowaniem albo wypalaniem, zależnie od materiału i grubości.
Co skraca trwałość najbardziej — farba czy przygotowanie?
Przygotowanie. Najlepsza farba położona na zaolejony lub zardzewiały metal odpadnie szybciej niż przeciętna farba na czystym, wypiaskowanym podłożu. Dlatego przy wycenie pytamy o stan powierzchni, zanim zapytamy o kolor.
Jak przygotować zapytanie, żeby wycena była realna?
Napisz, co to za detal, z jakiego metalu, ile sztuk, jaki RAL i gdzie element będzie stał — wewnątrz czy na zewnątrz. To ostatnie rozstrzyga o rodzaju farby. Zdjęcia mile widziane; wycenę odsyłamy zwykle tego samego dnia roboczego.
Masz serię do pomalowania albo elementy, przy których zależy Ci na trwałości powłoki proszkowej na lata? Zadzwoń: +48 794 784 998 (pn–pt 9:00–17:00) albo przyjedź na ul. Łomżyńską 50 w Częstochowie. Wycena jest bezpłatna, a firma jest zwolniona z VAT, więc podane kwoty są kwotami do zapłaty.
Poznaj konkretną cenę dla swojego elementu
Zadzwoń albo wyślij zdjęcia — bezpłatną wycenę przygotujemy tego samego dnia.