Malowanie proszkowe elementów ocynkowanych — kiedy powłoka trzyma, a kiedy schodzi płatami
Przychodzi paleta balustrad prosto z cynkowni, po wypale połowa sztuk ma kratery i drobne pęcherze. Malowanie proszkowe elementów ocynkowanych daje się zrobić dobrze, tylko ocynk zachowuje się w piecu inaczej niż czarna stal. Poniżej to, co widzimy w hali przy Łomżyńskiej: skąd biorą się wady, kiedy odsyłamy detal do poprawki i czego potrzebujemy od ślusarni, żeby partia wyszła równo.
Skąd biorą się kratery i pęcherze na ocynkowanej stali
Powłoka cynkowa z zanurzenia nie jest gładkim lustrem. Ma pory, mikroszczeliny i resztki topnika, które zostały w niej zamknięte podczas cynkowania. W piecu, przy 180–200°C, ta zamknięta zawartość zaczyna pracować: wilgoć i związki lotne szukają drogi na zewnątrz i przechodzą przez farbę dokładnie w chwili, gdy proszek jest już rozlany, ale jeszcze nie utwardzony.
Efekt widać po otwarciu pieca. Drobne nakłucia jak po igle, kratery, czasem pęcherz wielkości paznokcia. Branżowo mówi się na to gazowanie powłoki i nie jest to wina lakiernika ani farby — to zachowanie samego ocynku. Można je opanować, ale trzeba wiedzieć wcześniej, że detal jest ocynkowany.
Druga typowa wada to łuszczenie. Tu przyczyna leży gdzie indziej: cynk pokryty tlenkami, tłuszczem po transporcie albo białą rdzą nie daje farbie się zakotwiczyć. Powłoka wygląda pięknie, a po miesiącu na budowie schodzi płatem przy pierwszym uderzeniu.
Czy ocynk można malować proszkowo? Tak, ale nie każdy zachowuje się tak samo
Pytanie pada u nas przy ladzie kilka razy w miesiącu, zwykle od ślusarni, która pierwszy raz dostała od inwestora wymóg koloru na ocynkowanej konstrukcji. Odpowiedź brzmi tak, natomiast rodzaj cynku zmienia poziom trudności.
Ocynk ogniowy (zanurzeniowy) to gruba warstwa, kilkadziesiąt mikrometrów, bardzo trwała i najbardziej kłopotliwa przy malowaniu. To ona najczęściej gazuje. Wymaga wygrzewania wstępnego i farby z dodatkami odgazowującymi. Świeżo ocynkowany element bywa łatwiejszy niż taki, który przeleżał pół roku pod chmurką i złapał białą rdzę.
Ocynk galwaniczny i blacha ocynkowana zachowują się spokojniej. Warstwa jest cieńsza i bardziej równomierna, więc problem gazowania praktycznie znika. Zostaje przygotowanie powierzchni: odtłuszczenie i nadanie przyczepności. Blacha ocynkowana z pasywacją chromianową to osobny przypadek, bo pasywacja bywa fabryczną warstwą rozdzielającą i trzeba ją usunąć.
Wygrzewanie wstępne, czyli zabieg, który ratuje partię
Najskuteczniejszy sposób na gazowanie jest prosty w opisie i nudny w wykonaniu. Element wjeżdża do pieca pusty, bez farby, i jest wygrzewany w temperaturze wyższej niż późniejsze utwardzanie. Wszystko, co miało wyjść z porów cynku, wychodzi wtedy. Detal stygnie do temperatury aplikacji i dopiero potem trafia na natrysk.
Kosztuje to jeden dodatkowy przelot przez piec i kilka godzin w harmonogramie. Przy serii kilkudziesięciu sztuk ta arytmetyka wygląda znacznie lepiej niż przemalowywanie połowy partii po reklamacji. Dlatego przy większych zleceniach z ocynku prosimy o dwie, trzy sztuki na próbę, zanim ruszymy z całością.
Po co w ogóle łączyć cynk z proszkiem
Połączenie cynkowania i malowania nazywa się system duplex i ma sens ekonomiczny, nie tylko estetyczny. Cynk chroni stal elektrochemicznie, czyli działa nawet tam, gdzie powłoka została zarysowana. Farba proszkowa zamyka cynk przed atmosferą i spowalnia jego zużycie. Razem trzymają wyraźnie dłużej niż suma obu zabiegów liczonych osobno.
Do tego dochodzi rzecz, którą zamawiający widzi od razu: kolor. Ocynk sam w sobie jest szary i plamisty, a projektant zwykle chce konkretny numer z palety RAL na całej barierce. Powłoka proszkowa daje ten sam odcień na pierwszej i na setnej sztuce, o ile lakiernia pracuje na jednej partii proszku.
Co powinna zrobić ślusarnia, zanim przywiezie towar do lakierni
Kilka rzeczy po Waszej stronie decyduje o tym, czy zlecenie pójdzie gładko:
- Powiedzcie, że to ocynk — i jaki. To zmienia technologię, farbę i termin. Informacja „stal” przy przyjęciu towaru jest najczęstszą przyczyną nieporozumień.
- Zostawcie otwory technologiczne i odpowietrzające w zamkniętych profilach. Bez nich powietrze rozpręża się w środku i wypycha farbę.
- Nie zostawiajcie zacieków cynku i nadlewów na krawędziach. Naddatek trzeba zeszlifować, bo farba na nim i tak nie utrzyma grubości.
- Uważajcie na białą rdzę przy składowaniu. Elementy ułożone ciasno na palecie, przykryte folią, po deszczu potrafią zabielić się w tydzień.
- Podajcie numer RAL i stopień połysku oraz to, czy będą dokładki. Zapisujemy recepturę, żeby druga partia zgadzała się z pierwszą.
Jeśli powierzchnia jest już w złym stanie, ocynk bywa nie do uratowania w postaci, w jakiej przyjechał. Wtedy rozmawiamy o zdjęciu go i przygotowaniu stali od zera — piaskowanie w naszej hali daje czystą powierzchnię pod nową powłokę, choć oznacza rezygnację z ochrony katodowej cynku. To decyzja do podjęcia świadomie, razem z zamawiającym.
Macie partię z cynkowni i nie wiecie, czy da się ją pomalować? Zadzwońcie: 794 784 998. Zwykle wystarczy zdjęcie krawędzi i informacja, jak długo elementy leżały po ocynkowaniu.
Malowanie proszkowe elementów ocynkowanych w Częstochowie — jak wygląda u nas
Nasza lakiernia proszkowa w Częstochowie stoi przy ul. Łomżyńskiej 50, pracujemy od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00–17:00. Malowanie proszkowe stali ocynkowanej przyjmujemy głównie od firm: ślusarni, producentów ogrodzeń i balustrad, zakładów, które zlecają nam malowanie proszkowe jako podwykonawstwo i potrzebują powtarzalnego wyniku na serii, a nie jednorazowego efektu.
Sierpień i wrzesień to u nas ruch przed sezonem montażowym. Ogrodzenia, bramy, barierki i konstrukcje wsporcze mają stanąć przed jesiennymi deszczami, więc kolejka do pieca robi się gęsta. Jeśli planujecie większą serię, warto zapytać o termin z wyprzedzeniem — sama technologia przy ocynku zajmuje więcej czasu niż przy zwykłej stali, bo dochodzi wygrzewanie.
Obsługujemy firmy z Częstochowy i okolic: Kłobuck, Blachownia, Myszków, Lubliniec, Zawiercie, Radomsko. Faktura standardowo, odbiór na paletach. Zasady doboru koloru i kontroli powłoki opisaliśmy szerzej we wpisie o tym, jak wybrać lakiernię proszkową i co u nas malujemy.
Pytania, które słyszymy przy przyjęciu towaru
Czy dajecie gwarancję na powłokę położoną na ocynku?
Odpowiadamy za to, co robimy w hali: przygotowanie, aplikację i wypał. Na jakość samego ocynku wpływu nie mamy, bo powstał w cynkowni. Dlatego przy partiach z widocznymi zaciekami albo białą rdzą mówimy wprost, czego się spodziewamy, zanim weźmiemy zlecenie.
Da się pomalować element, który leżał rok na dworze?
Często tak, ale wymaga to więcej pracy przy przygotowaniu i wynik bywa mniej przewidywalny. Zwykle robimy wtedy próbę na jednej sztuce z Waszej partii. Jeśli po wypale powierzchnia jest czysta, ruszamy z resztą.
Ile trwa realizacja przy elementach ocynkowanych?
Dłużej niż przy czarnej stali, bo dochodzi wygrzewanie i studzenie przed natryskiem. Konkretny termin podajemy przy wycenie, po zobaczeniu detalu i liczby sztuk. W szczycie sezonu warto zarezerwować miejsce wcześniej.
Malujecie też aluminium z tej samej dostawy?
Tak, tylko aluminium prowadzimy osobnym procesem, bo ma inne wymagania przy przygotowaniu powierzchni. Opisaliśmy to we wpisie o malowaniu proszkowym aluminium dla firm.
Wyceńmy Waszą partię
Przy zapytaniu najbardziej pomaga komplet informacji: rodzaj ocynku, wymiary największej sztuki, liczba elementów, numer RAL i termin montażu. Z tym możemy podać cenę i realny termin, zamiast widełek „od–do”. Napiszcie na kontakt@mat-mal.pl, zadzwońcie pod 794 784 998 albo zostawcie zapytanie przez formularz wyceny.